Translate

czwartek, 9 stycznia 2014

świątecznie i prezentowo :)

Co roku pojawia się ten sam problem. Co komu dać na święta?
Osobiście uważam, że prezenty zrobione własnoręcznie, nawet najbardziej bezużyteczne, są lepsze, niż kolejny super przydatny żel do mycia, czy inne super przydatne skarpetki.
Tym razem trochę się narobiłam. Myślałam, że anioły z masy solnej to będzie prosty i szybki pomysł. Tak tak, jest prosty i szybki, ale kiedy robi się dwie jednakowe figurki, a nie 13 zupełnie różnych... Chciałam, by każda postać była inna, oryginalna i miała swój charakter, więc właściwie stworzyłam 13 postaci :).
Wszystkie anioły  pomalowałam, polakierowałam i zapakowałam w złotą i srebrną folię. Każdy obdarowany na chybił-trafił wybierał jedną figurkę. 
Mam nadzieję, że ten niezwykle nieprzydatny prezent będzie przynajmniej miłą pamiątką. :)

Zdjęcie jak zwykle robione na szybko, przed samym pakowaniem.. Żałuję, że nie sfotografowałam każdego z osobna.


sobota, 28 grudnia 2013

Sutasz

Jakiś czas temu zachciało mi się spróbować techniki wyrobu biżuterii zwanej soutache (lub po prostu sutasz). Zaczęłam tworzyć milion rzeczy na raz (swoim zwyczajem), a skończyłam tylko dwie: broszkę i wisiorek. To tylko skromne początki, ale każdy kiedyś zaczynał. Po sesji w lutym będę mieć trochę czasu, żeby znów pomęczyć koraliki i sznureczki :).






czwartek, 26 grudnia 2013

Czas męczenia portretów

Siema :D. Dawno mnie nie było, ale czas nadrobić trochę zaległości.
Około miesiąca przed świętami zaczęłam zbierać zapisy na malowanie portretów. Troszkę się tego nazbierało, ale mimo braku czasu i nadciągającej wielkimi krokami sesji - dałam radę.

Pastele/ołówek, formaty A3



Z pierwszego z poniższych rysunków została niestety połowa. Można domyślić się powodów. ;)



Niestety w większości przypadków nie miałam czasu i okazji zrobić zdjęć porządnym aparatem, więc zamieszczam fotki cykane telefonem.