Translate

wtorek, 2 lipca 2013

Sesjo, spadaj ;x

Całkowicie zgadzam się z Izka Dewizka: "Sesja rymuje się z depresja"...

Już końcówka, już ostatnie dwa zadania... ale nie, jednak nie, jednak coś trzeba poprawić, coś przygotować do druku po raz 100, tu drukarnia coś spieprzyła, tu zgubiłam 'pendrajwa'... MA SA KRA. 
Przypomina mi się od razu mój rysunek satyryczny z poprzedniego semestru:




Tym razem jest znacznie gorzej. Jak tu ogarnąć animację 3D w After Effects, jeśli nie ma się pojęcia o podstawowej obsłudze tego programu? Że tak powiem: HE HE, studia zaoczne. Ale co, ja nie dam rady? Pfff.



Mimo, iż ciągle mam problemy z wydrukiem i nie wiem czy zdążę złożyć wszystko do kupy do sobotniego zaliczenia, postanowiłam zaprezentować część książeczki mojego projektu. Jakiś czas temu zamieściłam ilustrację do bajki "O wesołej Ludwiczce", ale oczywiście nie przeszła :))). Dlatego wszystko zrobiłam od początku. Mam nadzieję, że teraz jest TROCHĘ lepiej. 
Piszcie jak Wam się podoba, pocieszcie mnie trochę w tym trudnym dla mnie okresie, haha :D.






A, i jeszcze jedno. Muszę to tu napisać, bo inaczej zapomnę. W wakacje mam zamiar zrobić porządek w moich dziełach (o Boże), i wszystkie, lub większość z nich, zeskanować, obfocić i wrzucić na kompa, a może nawet i tu. Dlaczego? Po pierwsze jestem straszną bałaganiarą i porządek w moich rzeczach to sprawa bardzo krótkotrwała, na komputerze trochę łatwiej go utrzymać (nic się nie kurzy :P). Po drugie moja mała Jagoda lubi dorwać jakiś fajny obrazek i zrobić z nim swój własny porządek. I po trzecie, warto popracować nad swoim cyfrowym malarstwem, a do tego potrzeba jakichś szkiców, bardziej czy mniej skomplikowanych. 

...
Na razie tyle, do zobaczenia po sesji ;x.


poniedziałek, 13 maja 2013

niedziela, 5 maja 2013

Niemoc :(

Strasznie, strasznie, strasznie mi się nie chce. Za każdym razem gdy zabieram się za ołówek i szkicownik, ponoszę wielką klęskę. Pomysły jakieś tam są... może nie spektakularne, ale nadające się do realizacji... No, ale zrealizować ich nie umiem. A czas ucieka. Z prac zaliczeniowych nie zrobiłam praktycznie NIC. Jakieś pierdoły, ale nic konkretnego. Zaczęłam robić ilustrację do bajki Andersena, niestety jestem średnio zadowolona. Zresztą praca jest jeszcze nieskończona. Wrzucam, bo nie mam nic innego do pokazania, a wstyd mi, że tak długo nie zamieściłam żadnego posta... ;x